Może nie ma w tym nic mojego.
Jestem pusty jak dzban w którego uderzają melodie tego świata.
Dża dźwięki miłości.
Armii szczęk zbroi.
Jak Jowisz masz 79 księżyców.
Żoglujesz nimi uderzając raz po raz.
Jak Uran pstrykasz w moje ucho.
Odzywa się Słoneczny trzask.
Trzask Wrzask Brzask i cisza …
Wibruje niska, to wysoka nuta.
Dziwna muzyka …
Co sprawiło że moja dusza przyjęła taki plan, strach przed brakiem, niezdolność do dzielenia się, brak zaufania, poczucie oddzielenia, w głowie pełno wrogów, zmagam się … czy to aby na pewno dusza, czy nauczyli rodzice ? czego nauczyli ich Dziadowie ? Że wojna , że strach, przemoc i gwałt, licz na siebie nie pomagaj i nie proś o pomoc, a szczodrość, obfitość, radość życia, bycia razem ? Z duchem mojego Rodu duch mój jest, podróżujemy razem.
Czakra podstawy, korzenia, tam mieszka moje ubóstwo, mój strach, czy jest go nadmiar czy brak, w nierównowadze jest, oderwany od rzeczywistości coraz bardziej. A jednak życie wciąż szczodre jest, są tęcze, drzewa, wody niezmierzone, fale muzyki gwiazd, ptaki, są anioły, są ludzie ?
Krwawo czerwone słońce, głęboki wdech zapachu ziemi czynie, odziany w karmazyn, hematyt w dłoni, taniec ziemi, pomagam, szczodrze obdarzam, ufam, o pomoc proszę. LAM. Medytuj to.

Co dzień toczę walkę o życie i sens
Z tym co zniewala moją duszę
I umysł ogranicza
Co dzień toczę walkę,
Najtrudniejszą z walk
To najcięższa praca w życiu
Praca nad samym sobą
Jestem duszą w podróży i marzycielem
Próbuje zasiewać nasiona
Miłości i zrozumienia
IZRAEL

Zacznijmy od zrozumienia.
