Taka historia w piramidzie liczb odbiciu o domu z pod adresu
38 DEWSTOW STREET

Spędziłem tu 4 latka, bardzo miłe ale też burzliwe pełne różnych lekcji, mistrzowskich lekcji. Więc zaczynając od mistrzostwa, które zobowiązuje do właściwego postępowania, oto jest ona przedstawiam państwu liczbę 11. Jest na szczycie 47/11 i w trzech innych piramidy miejscach, jest ukryta w numerze 38/11 domu, jest drogą życia autora 29/11. Tak więc dom ten gościł kapłanów zewnętrznego dziedzińca, tych którzy opatrują rany pielgrzymów zanim wstąpią w podwoje świątyni, tych którzy jasnowidzą i jasnosłyszą, ależ ona zobowiązuje, pokory ucznia uczy, sługi waszego, etyki i moralności. A nie zawsze one, cechy wysokiej wibracji takie były, bo ma też swoje ciemne strony.
Ale od początku, historia to już niemalże zamknięta więc będę naginał trochę fakty do zdarzeń. Napomknę tylko że wibracja adresu zamyka się w liczbie 9 z 63, więc taka to była nasza błogosławiona świątynia. Na początku mamy 4 i można powiedzieć że korzyści materialne ze wspólnego dzielenia rachunków nas trzech „niezwyciężony, fasol i grześ” były główną motywacją do zamieszkania razem. Następnie mamy 9, świątynie wnet opuszcza grześ. 5 i 1, entuzjazm energia twórcza, pasja życia, pana fasola numeru 1 ambicja, sukcesu niecierpliwa dusza. Nie jedna jedynka tu z drugą się stykały, z koktajlu tego powstaje ona 11. 1 i 8 druga inwidua, czyżby ja, szamańska samodyscyplina zmysł ekonomiczny, odporność wojownika życzył bym sobie bo bywałem natrętny, uparty, zazdrosny i skłonny do terroryzmu. 5 , 7 i 6. Kosztujemy wolności filozofujemy, a nasza rodzina wciąż się powiększa i zmienia, zagościła u nas monia, nawet szybciej niż opuścił grześ.
6, 16/7 i 6, te połączenie 6&7 zawsze zwiastuje katastrofę są one sobie zupełnie obce, a wręcz szkodliwe tak więc dług karmy rodziny nas nie ominął. Kiedy więc obowiązki wobec rodziny bądź szczególnej więzi partnerskiej zostają odrzucone spadają na nas lekcje kolejnych bolesnych związków by na końcu docenić wartość rodziny w związku poza zazdrością i rywalizacją. I tego też mocno bardzo życzę domu tego mieszkańcom. jak grześ tak fasol rozbite rodziny, niezwyciężony monie pokochać chciał nie umiał, nie właściwa była ona, przykra historia.
I tak mniej więcej kończy się pierwsza połowa 1, 9, 9 i 2 tak, widać dla mnie jest ta piramida, zagubiona, manipulatorska monia odchodzi i jeszcze nie raz pewnie odchodzi, kiedy spotykamy się znów, bo przecież chciałoby się żeby było nas dwoje. Ale widać to wszystko jest w błogosławionej opiece wplecione w Triady Artystyczne „3,6,9”, cenna lekcja.
3, 2, 14, 6, rodzina znowu się powiększa, ktoś odchodzi, ktoś pojawia się nowy, ewcia do nas zagląda, duszą towarzyską jest ten dom, twórcza kreacja i artyzm nieustanna komunikacja, kłótliwa lub milcząca ??? boski oski na pokładzie. To już jest komuna, taka rodzina, awangarda. Dług karmy wolności z brak szacunku dla wolności innych z powodu egocentryzmu to chyba fasol, a blokada do korzystania z radości ciała i pięciu zmysłów muszę być ja, kolejna mistrzowska lekcja wolność moja i twoja. Konsekwencja poprzednich działań.
2, 11, 5, 22, 11, no i teraz punkt kulminacyjny aż po szczytówkę . Relacje są pięknem tego życia, we dwoje można rozprawiać bawić się i śmiać w duchu wyrozumiałości i tolerancji, gościnność, czasem ktoś mniej śmiały ustąpi choć będzie to pamiętać, nadmiernie uczuciowy. Nie jedna indywidualność ścierała się z drugą indywidualnością, mistrzostwo 11 to mistrzostwo cierpliwej pełnej pokory pracy ale i też zabawy dwojga ludzi, żeby się udało. Pielgrzyma i Kapłana. Kapłanów z ludu, zewnętrznego dziedzińca ale też wewnętrznego dziedzińca, mistrza twórcy bo on jest reprezentowany przez mistrzowskie 22. Niesie ona siłę kreacji życia materialnego przez panowanie nad myślami, boski oski 🙂 tworzy nam świadome struktury szczególnego zbiegu okoliczności. Nie były to przypadkowe okoliczności naszych spotkań.
8, 3, 8 i 41. 41 to szczególna wibracja, opieka, która zapewnia czerpanie przyjemności z życia, dla pracowitych i konsekwentnych w połączeniu z dwiema ósemkami zdolnych do zamiany każdego marzenia w rzeczywistość ze wsparciem nieustannej wymiany twórczej energii po przez nieustającą komunikację. Aż się dziwię dlaczego nie rozkręciliśmy jakiegoś biznesu z takim potencjałem i taką opieka murowany sukces, hmmm …..
6, 19, 3 i 19 może dlatego? choć rzeczywiście prób żadnych nie było, ale pomysły a i owszem przy blancie i whisky, no ba przecież centrum rozrywki oskara na viarach czy anty-spiskowa komuna to się mogło udać. Tymczasem „Rodzinę” powiększoną o wercie i pitera i jej żywe kontakty przejął dług karmiczny władzy. Zbyt silne te indywidualności mocno się ścierały o porządek, ścierką do naczyń o podłogę, wrrrrr. nadmiar ambicji i bezwzględności wysługiwały się innymi dla własnych korzyści w naszych przeszłych dziejach. Uczy wrażliwości na innych i ich potrzeby, mnie nauczyła przepraszania. Gość nasz częsty Kapłan sebek jest przekonany że 11 indywidualności, taka „FC_Barcelona” może pięknie współpracować, tymczasem nasze jedynki rozpierzchły się z mojego udziału również. Naliczyłem nas tu 9-cioro, dwoje brakuje do pełnego składu, może jeszcze kogoś dorzucę.
11, 9 i 11, czy to nie moje dzieciaki?, też mają mistrzowskie lekcje partnerstwa i rozstawania, smutno …
5, 17 i 8, zabawa musi się toczyć, show must go on. Chroni nas opieka sił wyższych we wszystkich aspektach, nawet jak pojawia się poczucie osamotnienia na drodze duchowych poszukiwań. niezwyciężony podążam ścieżką 1717. A samotność była kiedy wszyscy się bawili i śmiali, spełniali marzenia, a mnie paranoja umierania zaraza z miasta coviru_20. Ochrona była.
6 i 26, dom rodzinny może się spodziewać bitwy, kalectwa. Przed długiem karmicznym ciała też była ochrona, jedynym zaciąganym względem samych siebie. Przychodzą mi do głowy wojny sąsiedzkie, okaleczony dom jajkami obrzucony, latające kochery i kwiatki, zalany pielgrzym, co po bro na bajku jechał i zalany zza płota wojowniczki psychicznej, zalany w dechę. Niepełnosprawność dziecka za płotem, black life matters, blizny wiedźmina, które dodają mi sił. W wyniku przeżytej inkarnacji wojownika, niewolnika lub żołnierza, taka karma sprowadza niepełnosprawność po to by osiągnąć panowanie myślą nad aktywnością ciała. Kolejne przypadki, kontuzja achillesa bartola, moja kontuzja nie wielka, treningi oskiego. Wojowników czas.
1 i 9, ostatnia już indiwidua juras, jedenasty zawodnik rodziny tu przeze mnie przedstawiony, goszczony w domu progach. Smok szalony na gałęzi przysiadł – bazi wykres dnia 6 czerwca, koń wściekły zagryza na śmierć łagodnego, wystraszonego – ze snu wizja. 9 dobrze opisuje, uciąć trzeba, zakończenie tej historii.
3, „3,6,9” w Triadzie artystycznej błogosławieństwa się żegnamy, fasol jeździ zdobywa sławę, oski bawi w enerdżylandi, niezwyciężony znalazł nową piramidę na wzgórzach, pisze dla was lekcje do odrobienia, opatruje zmęczone stopy wędrowca, służy pomocą…
2, na końcu jest nas dwoje, choć zamieszkam sam zawsze zostaniecie w moim sercu. 11 szukająca swojej połówki Kapłan i Pielgrzym.
Jeśli ktoś z was dobrnął do końca to jest nagroda i zadanie do odrobienia 🙂 W komentarzu poproszę twój adres domu, zaglądniemy do wnętrza twojej świątyni 9, a może to melina czy więzienie 13&19 albo warsztat artystyczny 3, ciepły dom rodzinny 6. A na zadanie jest wróżba dla mnie od ciebie na nowy dom z pod adresu 35 PARKWOOD DRIVE. Może być Tatrot, Lenomard czym co tam pracujesz, „pytam jak mnie ugości mój nowy dom?”
A może ktoś pokusi się na numerologiczną interpretację mojego adresu, patrz powyżej 🙂 Tam dopiero będzie się działo, ciekawie byłoby interpretować zanim się wydarzy, hihi.
Szacun i pozdro
11 niezwyciężony(ch), fasol, grześ, monia, ewcia, oski, wercia, piter, sebek, bartol, juras
Dziękuję i służę
niezwyciężony

One reply on “Dom”
Rewelacja !
PolubieniePolubienie