Kategorie
Bez kategorii

Sceilig Mhichil

30 sierpnia 2021 przybywam na wyspę Sceilig Mhichil. Więc to nie była tylko moja fantazja, zrobiłem drugi krok, osiągnąłem kolejny punkt na mojej mapie marzeń. Pierwszym był Jelec, „Oko Miecza”, jak go nazwałem. Skellig to Rękojeść. Miecz Michała, czym właściwie jest, do tej pory nie zdawałem sobie sprawy. Czy to sprawczy kawałek metalu, gwiezdny miecz Yedai, czy…? Nie.

Mój umysł to Miecz. Cuda zaczynają się dziać, siła woli przychodzi do mnie. Przed wyjazdem narysowałam zabawną parę wspinającą się po schodach prowadzących do sanktuarium, nawet miałem dwa bilety, jednak moja podróż była samotna. Nieoczekiwanie spełniło się to, czego zapragnąłem, jednak nie do końca tak jak myślałem, Michał podarował mi towarzyszkę, teksańską dziewczynę. Zamiast kwiatka trzyma aparat, mój miecz nie był użyty w pełni świadomie.

Wyobrażam sobie ciebie, rysuje ciebie w umyśle i wysyłam moich skrzydlatych przyjaciół, lećcie, powiedzcie jej, szukam ciebie by pokochać siłą woli.

Valentina Bay, tutaj zaczyna się podróż, mój umysł i serce nieustannie ze sobą się zmagają. O tak, to jest miejsce, z którego ułożono pierwszy Transatlantycki Kabel Telegraficzny, całkiem niedawno uczyłem się o równaniach telegrafistów wyjaśniających, jak zachowują się napięcie i prąd podczas propagacji wzdłuż linii transmisyjnej. Nawet w tak przedziwny sposób jestem tutaj połączony przez moje studia. O tak, oto jesteś Wielki Skellig i jej mniejsza siostro, wyłaniające się na horyzoncie oceanu, mój cel. Moje serce wygrywa tę bitwę, romantyczna dusza dryfująca na oceanie. Coraz bliżej i bliżej, spójrz na siebie dookoła…

Skały, nie tylko ja widzę twarze i postacie, jedna nazywa się Krzyż Zawodzącej Kobiety, chrześcijańska reminiscencja, nie powiedziałbym, moja perspektywa jest inna. Widzę Gigantów, dumnie spoglądających w błękit, niebo i ocean, jak ci z St. Michael Mount. Schody, te schody, na których cię widziałem, tym razem były opuszczone.
Pierwsza Brama.
Kopuły. Ule odosobnień. Kaplica. Klasztor. Sanktuarium.
700 stóp w górę.

Kto tu mieszkał i kiedy? Historia na pewno długa i okryta mgłą. W IX wieku augustianie założyli tu kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła, został zbudowany na kopcu, który był częścią wielkiego galijskiego kompleksu menhirów i alei kamiennych w Carnac w Bretanii. Wielki Skellig jako miejsce obrzędu druidów jest czymś, o czym od dawna spekulowano. Czy inwokacja Michała oznaczała miejsce, w którym panowała druidyczna moc?
Na pewno moc jest tutaj.
Niech moc będzie z Tobą.

Niezwyciężony.
Jak orzeł spadasz na zdobycz.
Ofiarą jestem ja.
I piórem z Twojego skrzydła,
na wodzie rysuję ślad.
Posłuchaj jeszcze raz, to wieje wiatr
Oddaję Ci swój czas i czekam na znak.

Z Przeszłości ku Przyszłości. Teraz.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij