Kategorie
Bez kategorii

C.D. archiwum

ONE LOVE 25 X 02

rzucił się w bok jak kamień

wpadł w krzaki

zboczem barwnym

jesieni listowiem

srebrzyście oślepiony

jeziora brzegiem

spłonoł jak świeca

wstał

mroczne wibracje tła

świetliki światła

duchy listowia

ducha drzewa

skoczył w bok

czy świadom już

ogień smurzył

służył

jakby bukiet róż

jednej ukłucia szukam

bezboleśnie

wszędzie ogień a ja ziemia

zanużony w wodzie jestem

lecz tygiel mi znany

z arktycznego morza

przez wysokie nieba

ślą mi wieści

lecz już DROGA

JUTRO ZMARTWYCH WSTANĄ

ZORZE

LEGIONY UMARŁYCH ARMII

JUTRO WSTANĘ Z ŁOŻA

MILIONY ZBUDZONYCH SNÓW

ZNÓW !

BRAK MI SŁÓW

TERAZ SŁOWA NIE STARCZĄ

TEGO TONU NIE ZNIOSĄ NUTY

MOŻESZ STANĄĆ ZA TARCZĄ

ZE SPIŻU KORPUS KUTY

DZIŚ JUŻ JENO CZYNU CZAS

TARCZE PÓJDĄ W TRZASK

KOGO(ra) DOTKINIE SAM PAN RAZ

SPADNĄ OGNIA SPIŻE-BLASK

PATRZ NAGIE NAGICH DUSZE

SERCA KRUCHE, TWE IMIĘ!

WZYWAJĄ, PRZED SIĘ RUSZE

TAK TAK sulivan SIĘ ZWIEM

scorpio 2002

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij